PORADY ZWIĄZKOWE - POMOC PSYCHOLOGICZNA - ARTYKUŁY I FELIETONY NIE TYLKO O RELACJACH

Jeden związek czy wiele relacji?

W co inwestować czas i energię? Co jest dla nas lepsze? Czy w ogóle można powstrzymać się od romansowania, biorąc pod uwagę to, że z biologicznego punktu widzenia jesteśmy poligamiczni?
dobry związek

Antropolodzy twierdzą, że ponieważ jesteśmy poligamiczni, potrzebujemy wielu partnerów. Zwierzęta nie mają z tym problemu, człowiek z etyką, wpływami kultury, moralnością, uczuciami – ma.

Nawet, jeśli jesteśmy w ten sposób uwarunkowani biologicznie, to jeszcze nie znaczy, że musimy być więźniami tego uwarunkowania. No chyba, że bardzo chcemy. Jestem za tym, żeby każdy miał tylu partnerów i tyle związków czy romansów, ile sobie zamarzy. Jednak samoświadomość i wolna wola oraz możliwość kierowania własnym postępowaniem pokazują, że panowanie nad instynktami, to nie fikcja.

Wojciech Eichelberger twierdzi, że biologiczna ewolucja człowieka już się zakończyła. Pozostało nam rozwijać naszą świadomość. Pyta nieco przekornie: „Co bardziej rozwija człowieczeństwo – poligamia czy monogamia?”. Czy romansowanie nas rozwija? No przecież niby kontakty społeczne, seks, nowe doświadczenia…

Jeśli chodzi o koniec ewolucji biologicznej – to wydaje mi się zbyt niemożliwe :) ale na poziomie budowania świadomości – rzeczywiście czekają nas miliony lat postępu :)

Podobno rozwijamy się wybierając tzw. „trudniejszą drogę” (zupełnie kłóci się to ze współczesną tendencją do ułatwiania sobie życia). Musimy więc stwarzać sobie sytuacje wymagające.

Inwestowanie w jeden związek? Trudne. Sami wiecie jak łatwo mieć kogoś na boku. Sami wiecie jak trudno być pewnym, że kocham i jestem kochany i że to całe miłowanie nie rozpadnie się w kawałki na pierwszym „lepszym” zakręcie. Zatem mono czy poligamia? ;)

 


Podoba Ci się ten wpis?

Udostępnij go znajomym. A jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach, zapisz się do NEWSLETTERA.

 


Zenbox.pl
MalinowaTv na YouTube