PORADY ZWIĄZKOWE - POMOC PSYCHOLOGICZNA - ARTYKUŁY I FELIETONY NIE TYLKO O RELACJACH

Wyceń się dobrze

Jeśli chcemy zrobić coś za darmo, mamy mnóstwo możliwości, aby zrealizować ten plan. Praca natomiast powinna mieć określoną wartość.
malinowa.tv

Nie wiem jak Wy, ale ja mam problem z wyceną swojej pracy. Albo raczej problem z nabraniem przekonania, że może ona być dużo warta. O ile chciałabym, aby pracodawca jak najwięcej mi płacił, o tyle jeśli to ja mam wystawić rachunek swojemu klientowi, pacjentowi, staję się bardzo skromna. Ktoś powie, że to pokora. Pięknie brzmi i chyba dobrze o człowieku świadczy. Tylko że to nie jest skromność ani pokora. Nie nazywajmy pozytywnie negatywnych zjawisk. Problem – to lepsze określenie.

Trafiłam dziś na prostą, ale ciekawą historyjkę ;). Może znacie, ja czytałam pierwszy raz.

Dawno temu żył pewien bogaty człowiek, właściciel wspaniałego parostatku. Jak to bywa z kosztownymi rzeczami, statek łatwo się psuł. Pewnego dnia po szczególnie trudnej podróży do obcego kraju maszyna parowa zawiodła i nikt nie umiał jej ponownie uruchomić. 

Wzywano wciąż różnych mechaników i inżynierów z całego kraju, aby spróbowali naprawić maszynę, i jeden po drugim ponosili klęskę. W końcu do bogacza dotarła wieść, że być może będzie mu w stanie pomóc pewien mądry stary mechanik, ale za godziwą zapłatę. Bogacz z miejsca się na to zgodził.

Niedługo zjawił się staruszek, który wyglądał, jakby naprawiał statki od stu lat. Przyniósł ze sobą wielką torbę pełną narzędzi i wziął się do pracy. Bardzo starannie przejrzał wielką sieć rur w maszynie parowej, od czasu do czasu kładąc rękę na rurach, żeby sprawdzić ich ciepłotę.

W końcu stary mechanik sięgnął do torby i wyjął młoteczek. Delikatnie puknął w jedną z rur. Od razu dał się słyszeć syk pary pędzącej przez rury i maszyna ożyła, gdy tymczasem staruszek odłożył młotek.

Kiedy bogacz zapytał mechanika, ile jest mu winien, ten zażądał dziesięciu tysięcy dolarów – w tamtych czasach była to niezła suma.

– Co? – wrzasnął rozwścieczony właściciel. Prawie nic pan nie zrobił! Proszę wyjaśnić mi, za co wystawił pan tak wysoki rachunek, albo każę pana wtrącić do więzienia!

Mechanik zaczął bazgrać coś na postrzępionym kawałku papieru, który wyjął z kieszeni. Bogacz uśmiechnął się, gdy to przeczytał i przeprosił mechanika za swoje niegrzeczne zachowanie.

Na rachunku było napisane:
Za stuknięcie młotkiem – 1 dolar
Za to, że wiedziałem, gdzie stuknąć – 9999 dolarów.

Paul McKenna

 

Jeśli masz umiejętności to je dobrze wyceń.
Jeśli wiesz, gdzie „stuknąć”, to wal śmiało ;)


Podoba Ci się ten wpis?

Udostępnij go znajomym. A jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach, zapisz się do NEWSLETTERA.

 


Zenbox.pl