PORADY ZWIĄZKOWE - POMOC PSYCHOLOGICZNA - ARTYKUŁY I FELIETONY NIE TYLKO O RELACJACH

Nie jestem i nie będę zołzą

Mężczyzna zawsze będzie chciał tego, czego nie ma. Natomiast zadaniem kobiety jest utrzymać go w przekonaniu, że albo jeszcze jej nie zdobył albo w każdej chwili może stracić. A gdzie w tym uczucia i przyjemny, błogi związek?
mężczyźni kochają zołzy

Wszystko zaczęło się od książki Sherry Argov „Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?” Nie będę jej szczegółowo omawiać, wystarczą dwa krótkie słowa opisu – zabawny poradnik. Trochę zmienia nasz sposób patrzenia i postępowania, ale nadal pozostajemy w pozycji kobiety, która główkuje – co zrobić, żeby mnie chciał? A odpowiedź, która podczas czytania nasuwa się automatycznie to: Nie pozwolić mu pomyśleć, że cię zdobył, bo mężczyzna zawsze będzie chciał tego, czego nie ma.

Wynika z tego, że aby być atrakcyjną w jego oczach muszę:

  • przez całe życie udawać, że jeszcze mnie nie zdobył
  • stale uciekać, bo on przecież lubi gonić
  • grać niedostępną, żeby budzić jego niepewność

A owa taktyka pozwala mi łudzić się, że mam go w garści, podczas gdy sama uwikłana jestem w knucie intryg. I kto tu kogo ma?

Może i momentami jest to skuteczne, ale jakie śmieszne i głupie :). Czasem bolesne.

Trzy najważniejsze koszty, jakie ponosi zołza

Czyli z deszczu pod rynnę.

1. Złudzenie zmiany 

Autorka twierdzi, że w tej książce nie chodzi o kobiety o zgryźliwym usposobieniu albo charakterku Joan Collins z Dynastii. Zołza to silna superbabka o życzliwym usposobieniu. „Taka kobieta nie rezygnuje z własnego życia i nie ugania się za mężczyznami” (Sherry Argov).

A czym innym, jak nie uganianiem się za mężczyzną, tyle że uganianiem z poczuciem kontrolowania sytuacji, jest jej zachowanie? Trochę w inny sposób, ale ostatecznie na jedno wychodzi.

2. Wprowadzanie sztucznej kontroli 

Dlaczego kobieta ma się czuć zażenowana, kiedy otwarcie okazuje, że zależy jej na mężczyźnie?

Kolejne „nieszczęście” – „Podobno każdej kobiecie zdarzyło się oczarować mężczyznę, który stracił zapał, gdy tylko mu uległa” (S.A.). I z kim tu w końcu jest coś nie tak?

3. Skutki psychologiczne

  • Frustracja (wzmacniana małymi „sukcesami”) – trwanie w ciągłych napięciach i intrygach („nie dawałam przez dwa dni znaku życia i sam się odezwał”).
  • Blokada emocji – robienie dobrej miny do złej gry, bo tu nie wypada przyznać się do uczuć – „Źle mi z tym, że już się nie przytulamy”.
  • Poczucie fałszu – w którymś momencie kobieta „budzi się” i myśli – jesteśmy razem dzięki moim staraniom i dzięki temu, że trzymam go w napięciu, a nie dlatego, że zależy nam na sobie.

Trwały związek to jakość, a nie taktyka 

W każdym z dziesięciu rozdziałów książki jest pewnie ziarno prawdy. Ale z tego ziarna nie wyrośnie owocny związek. Intryga jest dobra, żeby zdobyć kochanka albo na sekundę rozbudzić wyobraźnię partnera. Tylko tyle.

Rozumiem ogólny zamysł autorki. Domyślam się, że Sherry Argov chciała pokazać jak ważny jest w związku stosunek zależności i niezależności, dominacji i podporządkowania. Pisałam o tym wielokrotnie:

1. Związek z kobietą bluszczem

2. Dlaczego nie dzwoni do mnie?

3. Kiedy związek jest stratą czasu?

4. Nadmierna zależność od partnera i innych osób

Ale tę zdrową niezależność buduje się od środka, a nie za pomocą zewnętrznych taktyk. TUTAJ trochę o tym, jak to zrobić inaczej. Wiadomo, że bodziec wywołuje reakcję i w tym sensie taktyka „działa”, ale nie wnosi trwałej zmiany. Dlatego nawet jeśli książkowe wskazówki nie są złe, to należy traktować je z przymrużeniem oka, ale niech to nie będą zmrużone oczy zołzy ;)

 

 


Podoba Ci się ten wpis?

Udostępnij go znajomym. A jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach, zapisz się do NEWSLETTERA.

 


Zenbox.pl
  • Marceline

    Trochę generalizujesz, ponieważ autorka książki mówi o tym, by nie siedzieć bezczynnie, w oczekiwaniu na telefon od NIEGO, tylko zająć się sobą, rozwijać swoje zainteresowania, zamiast rzucać wszystko bo w twoim życiu pojawił się interesujący mężczyzna.
    Poza tym opisuje po prostu jak to działa- ale na psychologii chyba trochę się znasz i pewnie zależności z pewnością nie są Ci obce.. No może z wyjątkiem tej, która jest zawarta w książce ;)

    • Książka inspiruje. Ochhh.. jak ja dobrze znam te zależności :) Ale już nie mam do nich siły.

      Żeby przedstawić, o co mi chodzi, przejaskrawiam w jedną stronę, a Sherry Argov pisząc, że mężczyźni kochają zołzy, przejaskrawia w drugą stronę. Obie mamy dobre intencje :)