PORADY ZWIĄZKOWE - POMOC PSYCHOLOGICZNA - ARTYKUŁY I FELIETONY NIE TYLKO O RELACJACH

Jest soczyście.

Skoro wiadomo, że psychika wpływa na ciało, a ciało (ruch, odżywianie, dotlenienie, hormony) na psychikę (sampoczucie, motywację, sposób myślenia), postanowiłam znaleźć w życiu przyjemne rzeczy, które pozytywnie wzmocnią tę zależność ;).

Nastrój, drażliwość, senność nie zawsze i nie bezpośrednio wynikają ze stresu, problemów dnia codziennego. Podobnie jak nie zawsze trzeba trafić szóstkę w totka, żeby wprowadzić się w przyjemny stan, poczuć przypływ energii, witalność i błysnąć okiem.

 

ZA DUŻO ALBO NIE PO KOLEI
Jest wiele takich rzeczy, które w małych ilościach działają przyjemnie, ale już w większych są wręcz szkodliwe. Wszystko zależy od ilości, w jakiej je spożywamy albo sposobu łączenia z innymi produktami. Bo cóż z tego, że jemy wartościowe dla organizmu produkty, kiedy za chwilę całą tę wartość wypłuczemy.

  • Wiadomo jak stymuluje i pobudza organizm mocna herbata czy kawa, ale też wiadomo, czym grozi przedawkowanie którejś z nich. Dobrze mieć pomysł, jak bezpiecznie je zastąpić.
  • Znamy właściwości czekolady, ale też wiemy, że o ile skutecznie zadziała na samopoczucie, to może niezbyt korzystnie na linię.
  • Czerwone wino rewelacyjne na mózg i serce, ale serwowanie sobie codziennej dawki alkoholu skutecznie wypłucze z organizmu pierwiastki (głównie potas, magnez).

A potem chodzimy nie wiadomo dlaczego wkurzeni, rozdygotani albo senni. I przyczyn swoich stanów dopatrujemy się w otoczeniu, na zewnątrz, a one często wynikają z tego, co przed chwilą zjedliśmy, wypiliśmy lub jaki hormon aktualnie wtargnął w naszą krew.

 

WSZYSTKO MOŻNA NADROBIĆ
Mam to szczęście, że lubię jeść owoce i warzywa, a przy okazji nie jestem na nic uczulona. Zaopatruję się czasem na bazarku… ;)

bazarek

Ale i tak czuję, że to za mało. Jeszcze nigdy nie piekłam swojego chleba, nie mam też własnych kur znoszących eko jajka. A w sklepach wszystko wydaje się mocno podejrzane i sztuczne albo mega drogie.

Dlatego na dobry początek zaopatrzyłam się w sokowirówkę i postanowiłam robić sobie i odwieczającym mnie znajomymu „soft drinki”. Takie, które jednocześnie mają uszczęśliwiać, sprawiać, że jesteśmy rześcy, wręcz poprawiać jakość życia, działać jak jak… eliksiry ;) Poza tym to jest bardzo exclusive. Bez alko, drugs i tego popularnego ostatnio syropu. Taniej i zdrowiej, zero skutków ubocznych. Sama natura.

(Dla nieproszonych gości zawsze jakaś cola w lodówce się znajdzie) ;)

 

KLASYKA, CZYLI MARCHEW W CZYSTEJ POSTACI
Nie tylko dlatego, że ją dobrze umyłam i obrałam, a potem znów umyłam, ale też dlatego, że nie chciałam zmieniać smaku soku innymi owocami, które zazwyczaj z marchewką dobrze się łączą – jabłko, banan, brzoskwinia (można natomiast dodać odrobinę oleju np. z pestek winogron albo jakiegokolwiek innego, bo witaminy A, E, D i K są rozpuszczalne w tłuszczach i lepiej się przyswoją).

Zwróćcie uwagę na to, że często nie znamy czystego smaku „produktów”. Wszędzie dodatki. Tu wypadałoby przywołać moją koleżankę, która każdą kanapkę polewa ketchupem, co ostatecznie oznacza, że wszystkie zawsze prawie tak samo smakują ;)

A potem słyszę, że życie jest nudne, smutne, szare i bez wyrazu. Nie, ono po prostu smakuje ketchupem.

 

W tej postaci też jest niezła
marchew

Ręcznie bym jej nie wycisnęła… ;)
marchew3 „aperitif” ;D
marchew4 marchew9 A to miał być marchewkowy wąs
was

No i po imprezie

marchew11 Jeszcze tylko zmywanie ;)
marchew12


POTRZEBUJESZ SOKU MARCHWIOWEGO, JEŚLI:

  • chcesz zadbać o skórę i błony śluzowe (żeby były elastyczne i przede wszystkim nawilżone, bo nie lubisz przesuszonej skóry, szorstkich łoki, suchości w nosie, suchości w oku, a już najbardziej oboje nie lubicie suchości tam, gdzie powinna być przyjemna ślizgawka)
  • jesteś w ciąży lub planujesz ciążę (nie tylko ze względu na wit. A, ale i duże ilości kwasu foliowego)
  • troszczysz się o zdrowie swojego dziecka (to jeden z pierwszych soków, jakie możesz mu bezpiecznie podać, już nawet ok. 7 miesiąca życia)
  • przygotowujesz się do opalania albo po prostu chcesz nabrać zdrowych kolorów
  • męczysz swój wzrok, bo pracujesz przed komputerem albo siedzisz długo na fejsie albo czytasz pod kołdrą albo odpisujesz o drugiej w nocy esemesy. Potrzebujesz wtedy więcej niż inni witamy A (à propos już się nie mogę doczekać świeżych polskich jagód i koktajlu, który z nich zrobię – oddziałują na wzrok podobnie jak marchew, ale język ma potem ciekawszy kolor)

Jakoś tak dziwnie już jest, że nie doceniamy tego, co nasze. Swojej głowy, swojego partnera, swoich pomysłów, swojego życiowego doświadczenia, uczuć, własnego, choć innego niż na filmach orgazmu i… polskiej marchewki ;)

 


Podoba Ci się ten wpis?

Udostępnij go znajomym. A jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach, zapisz się do NEWSLETTERA.

 


Zenbox.pl
MalinowaTv na YouTube