PORADY ZWIĄZKOWE - POMOC PSYCHOLOGICZNA - ARTYKUŁY I FELIETONY NIE TYLKO O RELACJACH

Patrz w oczy zamiast w telefon

Nie zwraca na Ciebie uwagi? Co to za relacje, jeśli polegają na żebraniu o uwagę… Kiedy ludzie rozmawiają, powinni na siebie patrzeć. Zamiast patrzeć w oczy, patrzą w laptop albo w telefon. Ciągle jest coś ważniejszego.

Nie zwraca na mnie uwagi

Kontakt przez ścianę – tę między salonem a sypialnią albo tę niewidzialną między nami. Tracimy wtedy szacunek do partnera (ponieważ tak się zachowuje) i do siebie (bo na to pozwalamy). Z jednej strony budzi to złość, z drugiej po prostu jest nam przykro.

Zacznę od tego, że mnie to również spotyka. Umówiona „na kawę”, przybiegam kilka minut spóźniona. Chciałoby się, aby czekał, wypatrując mnie przez szybę. Zaglądam. Gdzie tam – grzebie w telefonie.

Ale wieczór dopiero się zaczyna. Zaprosił mnie do teatru. Mmmm.. cudownie. Spektakl bardzo współczesny, aktorzy łapią kontakt z widownią. Przedstawienie zabawne i wzruszające jednocześnie. Aplauz na stojąco. Pierwsze co robi, kiedy wychodzimy – oczywiście wyciąga z kieszeni telefon. Następne dziesięć minut „nie ma go ze mną”, chociaż idzie obok.

Jest już dosyć późno, ale ciepło i przyjemnie…
– Spacerek nad Wisłą?
– O jak ja lubię spacery o tej porze…. – Nie pozwalam się prosić ;)

Siadamy na schodkach, opowiada, śmieje się, puszcza piosenki swoich ulubionych wokalistek. Zgadnijcie z czego? ;) Powoli zaczyna mnie to bawić. Chyba pierwszy raz w życiu mam ochotę rozbić związek – jego z telefonem ;)

Odwozi mnie do domu. Pyta o kolejne spotkanie. Nie ukrywa, że mu zależy…

Zamykam drzwi i jak na filmach osuwam się po nich na podłogę. Siedzę tak chwilę, myśląc – to byłby naprawdę fajny facet, gdyby rozładowała mu się bateria. W telefonie.

I za nic nie mogę przypomnieć sobie koloru jego oczu.

Oby nie przegapić życia

To moje małe, zabawne anegdotki. Gorzej, jeśli tracimy poczucie kontaktu będąc już w związku. A jeszcze gorzej, jeśli w ten sposób mija nam życie. W rozmowach z ludźmi rozproszona uwaga, zero obserwacji otoczenia, wrażenie nieobecności. Spojrzenia, dotyk, zapach, smaki i dźwięki, wszystko spłaszczone, bo uwaga skupiona jest na czymś innym. Zmysły coraz rzadziej używane albo włączane, kiedy przyjdzie „ochota”. Zaskoczy nas tylko to, co pozwolimy, żeby nas zaskoczyło.

Co zyskujesz, a co tracisz?

Telefony, laptopy, Internet służą nam dziś do kontaktowania się z ludźmi i do rozrywki, ale też do pracy. Pełnią wiele funkcji. Ostatecznie wychodzi na to, że zawsze jest coś do zrobienia albo do sprawdzenia. To wciąga.

Dlatego koniecznie chciałam Wam pokazać krótki, 4-minutowy film wyreżyserowany przez Eliota Rauscha. Bardzo aktualny. Obejrzyjcie go ze swoimi bliskimi. Wiem, że próby rozmów na ten temat kończą się kłótniami. „Get Back” może Wam pomóc pogadać o tym spokojnie. Bez ataku, bez zarzucania sobie wzajemnie czegokolwiek. Spójrzcie na to obiektywnie, z zewnątrz. Zastanówcie się razem albo każdy osobno, co zyskujecie, a co tracicie. W związkach i w ogóle w życiu.

Jak kontaktujesz się z ludźmi w czasach, które są tak bardzo „connected”? Wokół czego kręci się Twój świat? Co pozostanie zlaną masą mało znaczących informacji, wrażeń, obrazków, a co na pewno utkwi Ci w pamięci? W co warto inwestować czas i energię?

Mam ochotę potrząsnąć kilkoma osobami. Niektórymi po to, żeby sprawdzić wreszcie kolor ich oczu, innymi żeby przypomnieć sobie, jaki on jest ;) I przeżyć coś naprawdę.

Get back. And hello, again :)

 


Podoba Ci się ten wpis?

Udostępnij go znajomym. A jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach, zapisz się do NEWSLETTERA.

 


Zenbox.pl
MalinowaTv na YouTube