PORADY ZWIĄZKOWE - POMOC PSYCHOLOGICZNA - ARTYKUŁY I FELIETONY NIE TYLKO O RELACJACH

Sama Cię droga poprowadzi – malinowe plany

Jestem za tym, żeby szukać. Ale nadmiernie nie obmyślać i nie kombinować. Po prostu słuchać siebie i iść za impulsem. Punkty z czasem same się łączą, a droga sama prowadzi.

Matrzena Li_1

©Krzysztof Zaleski

I tak oto dałam się ponieść. Dokładnie trzy lata temu, o godzinie 1:38, pod osłoną nocy wszystko się zaczęło :). Ale zakładając blog naprawdę nie zdawałam sobie sprawy, że stanie się on moim życiem. Tutaj przez ostatnie trzy lata zmieniałam się, dojrzewałam, ratowałam samą siebie i niektórych z Was z życiowych tarapatów :) Mniej lub bardziej świadomie. A widzę to dopiero z perspektywy czasu.

Ludzie największą przygodą życia

Dzięki Malinowej wielu z Was poznałam osobiście. Niektórych, tak jak Elę, czy Pana „Zjawę” spotkałam zupełnie przez przypadek. Oto nasze „poranne” niezależne od siebie relacje na FB :)

Relacja Pana „Zjawy” ;)

relacja zjawy

Moja relacja

relacja Marzeny

 :)

Nieczęsto dane jest mi poznawać ludzi w tak ciekawych okolicznościach przyrody. Mimo to wielu z Was kojarzę doskonale, ponieważ jesteście wiernymi Komentatorami. Wiem też, że całkiem sporo Czytelników Malinowej obserwuje i chłonie treści „z ukrycia”. Zdaję sobie sprawę, że jeśli identyfikujecie się z poruszanymi (zwłaszcza tymi trudnymi czy intymnymi) tematami, to niełatwo jest odnieść się do nich publicznie. Ale wiem, że jesteście.

Stale spotykam się z Waszej strony ze wsparciem. Dziękuję za każde „dobre słowo” – właśnie tak zatytułowałam folder, do którego wrzucam screenshoty, mające dodać mi sił w chwili zwątpienia. Gdyby ewentualnie.. kiedyś.. przez przypadek.. niechcący taka nadeszła :)

 

Wybrałam niektóre, i to tylko fragmenty, aby zachować anonimowość i dyskrecję.
Gdyby ktoś pytał, skąd czerpię motywację…
Przeczytajcie, poczujcie, a wszystko zrozumiecie :)

MartaaAdrianMarttaEwa
womanEwelina

MarekdziekujeAga
Katarzyna
KarolinaMariaDominikaMartaAnia Jola
Tłumaczę sobie, że „Pani” to forma grzecznościowa, której używanie wynika z uprzejmości.
Aczkolwiek Pani Marzena czuje na plecach oddech zbliżającej się trzydziestki ;D

A tak na poważnie, jak tu dla Was nie pisać? No jak? :)

 

Co wydarzyło się przez trzy lata?

  • Pamiętam początki. Zaczynałam od krótkich, bardzo krótkich postów (w większości inspirowanych przeczytaną książką albo cytatem), które powstawały w drodze do pracy, na kolanach w metrze. Dzisiaj nie nadążam, naprawdę tematów mam ogrom i cały czas dopisuję nowe pomysły. Strasznie mnie to cieszy. Nabrałam wprawy i sama dużo się nauczyłam. Powstało 281 wpisów i 39 filmów. Odpisałam na setki listów.
  • Wielka przeprowadzka z Bloggera na WordPress. Projektowanie strony. Wprowadzenie nowego sposobu komentowania – Disqus. Praca nad logotypem (jeszcze nie jest idealny).
  • Małe zakupy. Sony NEX-5– aparat, z którego jestem bardzo zadowolona. Sprawdza się doskonale, jeśli chodzi o moje blogowe potrzeby. Chcę, aby każdy artykuł opatrzony był zrobionymi przeze mnie zdjęciami. Zaopatrzyłam się też w statyw, podstawowe oświetlenie i blendę. Zostaną przetestowane wkrótce :).
  • To, co cenię najbardziej – wspólnie spędzony czas, interesujące dyskusje. I chociaż spotykamy się głównie w sieci, to była też okazja, aby zobaczyć się w realu. Mam na myśli dwa warszawskie malinowe pikniki – w wakacje 2011 i 2012. W tym roku spotkamy się może w Andrzejki – co Wy na to? :)

Co czeka nas w najbliższym czasie?

  • W planach jest newsletter o wiele mówiącym tytule – Listy od M. :), na który już można się zapisywać (na górze po prawej stronie). Wystarczy wpisać adres email, a następnie sprawdzić skrzynkę i potwierdzić subskrypcję.
  • Chcę robić wideo. Zawsze chciałam. Taki był początkowy zamysł – w końcu Malinowa od zawsze jest TV. Oczywiście nie będę rezygnować z blogowania, bo lubię tworzyć treść, a nawet chciałabym ubrać ją w większą formę (wszystko w swoim czasie). Zaufajcie mi :)
  • Blog nie jest dla mnie jako psychologa sposobem wyrabiania sobie marki, aby przed moim gabinetem ustawiła się długa kolejka. Nigdy nie marzyłam o takiej formie pracy. Chętnie polecę Wam dobrych terapeutów (możemy stworzyć bazę specjalistów w Malinowej), sama jednak chciałabym skupić się na pisaniu, tworzeniu, inspirowaniu i angażowaniu się w akcje społeczne. Z obszaru pracy psychologicznej pociąga i fascynuje mnie prowadzenie warsztatów, wykładów i spotkań.
  • Chciałabym też w taki sposób rozbudować Malinową, abyście mogli czerpać z niej większe korzyści niż tylko czytanie treści. Już niedługo będę rozdawała w Malinowej książki (nieprzypadkowe, znaczące, wybrane przeze mnie). Osoby zaangażowane, podążające za wpisami i śledzące Malinową na FB, przekonają się wkrótce, o co chodzi.
  • Przygotowuję też projekt dotyczący edukacji seksualnej. Będzie on podany w przystępnej formie, bezpośrednio, w malinowym stylu :). Liczę na Wasz głos w dyskusji.
  • W związku z różnymi wydarzeniami, otrzymuję zaproszenia do udziału w dyskusjach i poprowadzenia wykładów/prelekcji na temat relacji damsko-męskich. Zwykle są to spotkania otwarte, a wstęp jest wolny. Będę informowała na bieżąco, co, gdzie, kiedy.

 

To takie plany na najbliższą przyszłość.

Po co to wszystko? Czy to ma sens?

Wiem, że łączy nas wirtualna rzeczywistość. Zdaję sobie sprawę. Ale dotyczy to tylko przekazu, bo to co się dzieje potem z naszymi myślami i z przekładaniem ich na życie, jest realne. Jak najbardziej realne.

Nie mam jakiejś szczególnej misji. Przekazuję to, co mnie samej daje do myślenia. Gdybym miała pisać dla siebie, pisałabym do szuflady. Ale co szufladzie po moich tekstach… I co mi po szufladzie.

 

Trzy lata i trzy dni. Dziękuję.
cdn. :)

 


Podoba Ci się ten wpis?

Udostępnij go znajomym. A jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach, zapisz się do NEWSLETTERA.

 


Zenbox.pl
MalinowaTv na YouTube