PORADY ZWIĄZKOWE - POMOC PSYCHOLOGICZNA - ARTYKUŁY I FELIETONY NIE TYLKO O RELACJACH

Wszyscy jesteśmy narcyzami – Konkurs

Jeśli jesteś w związku z narcyzem, zrozum jego historię i naucz się reagować na jego zachowania. Jeśli sam/a jesteś narcyzem, zrozum własną historię i przekuj ją w złoto. Nie ma tego złego, co by…

rozbroić narcyza 1

Zdjęcie, które kojarzy mi się iście narcystycznie, choć trzeba pamiętać, że nie każdy narcyz będzie właśnie taki („odważny”) wizerunek tworzył.

 

Jest zapatrzony w siebie i sobą zachwycony. Na zewnątrz król życia, w środku niesamowicie zależny od otoczenia. Kim naprawdę jest narcyz i jak go zrozumieć, jeśli to ktoś bliski? A co jeśli narcyzem jesteś Ty?

Główkowałam nad tym na studiach psychologicznych, rozmyślałam o tym za każdym razem, kiedy poznawałam osobę narcystyczną albo kiedy w samej sobie odkrywałam podobne cechy. A ostatnio temat wrócił za sprawą książki Wendy T. Behary „Rozbroić narcyza”, która wpadła mi w ręce i której do tej pory nie jestem w stanie wypuścić. Chociażby dlatego, że jej autorka nie rozdrabnia się na pobieżną charakterystykę różnych zaburzeń osobowości, ale opisuje dokładnie wyłącznie narcyzm. Przyczyny, rodzaje narcyzmu, postrzeganie świata i sposoby radzenia sobie. Wszystko w jednej książce. Ale po kolei.

Słowo „narcyzm” ma zdecydowanie negatywny wydźwięk. Słysząc o kimś, że jest narcyzem, od razu wiemy, że będzie zapatrzony w siebie, nie można na nim polegać, bo zawsze bardziej ceni swoje cele i nie mamy co liczyć na jego empatię. Tymczasem…

Wszyscy jesteśmy narcyzami

Predyspozycje do zachowań narcystycznych są wpisane w naturę człowieka. W dzieciństwie przechodzimy różne etapy rozwoju psychicznego. Dobrze, gdyby trochę z narcyza w każdym z nas zostało. Warto mieć w sobie ziarno asertywności i szacunku dla samego siebie. Ale jak we wszystkim, również i tu istnieje pewien złoty środek. Wychwycić go i zachować – mistrzostwo.

Aby zrozumieć, gdzie kończy się „dobry”, „zdrowy” narcyzm, a zaczyna „zły” i nieprzystosowawczy, trzeba przeanalizować jego kształtowanie się od początku.

Zdrowy narcyzm

Niektórzy zdają sobie z tego sprawę, a inni doświadczyli nawet na własnej skórze, że dziecko przychodzi na świat ze zdolnością bycia impulsywnym, gniewnym i wymagającym, naturalnie radosnym, zabawnym i ciekawym. Zanim nauczy się mówić, jest to właściwie jedyny sposób wyrażenia fizycznego i emocjonalnego dyskomfortu. Egoistycznie domaga się uwagi, aby zapewnić sobie opiekę, aprobatę, komfort i rozrywkę.

Mądrzy rodzice realizują jego potrzeby. W ten sposób pozwalają mu osiągnąć poczucie bezpieczeństwa i umacniają wiarę we własne siły. Ale w jaki sposób realizują? Wyznaczają rozsądne granice, budując zdrową równowagę pomiędzy otwartością na innych a uwagą kierowaną na siebie.

Pozwala (narcyzm) na wyraźne wyrażanie swoich zamiarów, potrzeb i celów przy zachowaniu wrażliwości na drugiego człowieka. Zdrowy narcyzm umożliwia solidniejsze i bezpieczniejsze przywiązanie, a także pielęgnowanie poczucia odpowiedzialności i wzajemności.

                                                                                                                Wendy T. Behary „Rozbroić narcyza”

Narcyzm utrudniający życie

Nie zawsze jednak jest tak kolorowo. Brak wymagań, za duże wymagania lub nieobecność bliskich osób kształtują w nas narcyzm nieprzystosowawczy. Na czym polega tu problem?

  • Narcyz może tylko pragnąć, ale nie może posiąść pożądanego obrazu siebie. Męczarnia. Oznacza to, że jest wiecznie z siebie niezadowolony. Oczywiście na zewnątrz pokazuje coś zupełnie innego. Zresztą siebie samego też dosyć skutecznie w tym temacie okłamuje. Jednak jego zadowolenie z życia mówi samo za siebie…
  • Na zewnątrz zuchwały, w środku tęskni za prawdziwym serdecznym związkiem z drugim człowiekiem.
  • Narcyzami są nie tylko osoby dominujące, widoczne, na świeczniku, ale też potrzebujące dużo uwagi i wsparcia.
  • Ukrywa się za fałszywą brawurą. Na zewnątrz potrafi otwarcie opowiadać o tym, jaki jest wspaniały. Wewnątrz natomiast skrywa brak pewności siebie, aby nikt nigdy więcej go nie skrzywdził, nie upokorzył, nie zawiódł, nie wykorzystał.
  • To smutne. Narcyz bywa w towarzystwie mało lubiany. Wiadomo, te przechwałki i zachwyty na swój temat… Ale jest on w tym wszystkim tak biedny, że naprawdę wzrusza mnie, kiedy myślę o jego zaprzepaszczaniu życia i całym tym zaplątaniu.
  • Ponieważ ukrywa się za pozą, umyka mu wiele przeżywanych wspólnie z innymi ludźmi radości i smutków. Dlatego jego wewnętrzne pragnienia pozostają stale niezaspokojone.
  • Kiedy próbujesz rozmawiać z nim na głębszym poziomie, ucieka. Boi się spotkania ze swoim wewnętrznym zranieniem. Partner/ka osoby narcystycznej czuje się bardzo samotny/a, nie może złapać z nim emocjonalnej zażyłości, żyje jakby obok.
  • Z jego ust pada „nikogo nie potrzebuję”.
  • Wewnętrznie cierpi a zewnętrzne maski pozwalają mu znieść bolesne stany. Nie wierzy w to, że jego potrzeby mogą zostać zaspokojone, dlatego wymyśla sobie swój „nowoczesny” sposób funkcjonowania. Wchodzi w luźne związki, prowadzi przesadnie autonomiczny styl życia. Nie tylko unika głębszego kontaktu z ludźmi, ale również ze sobą, dlatego tak naprawdę słabo siebie zna.
  • Traci radość, spontaniczność, zaufanie i intymność. Traci ogrom życia.

 

Wiemy, jak najogólniej rzecz ujmując, powinien wyglądać „zdrowy” narcyzm. Więc jak to się dzieje, że zamiast niego pozostaje w nas narcyzm, który rujnuje od środka, utrzymuje nas w stanie niepewności, buduje wewnętrzną presją udowadniania światu, że jesteśmy coś warci, niszczy nasze związki i przyjaźnie?

Źródła narcyzmu – kilka możliwych scenariuszy

  1. Dziecko rozpieszczone

    Wychowywane w rodzinie, stawiającej niewiele granic i nie wyciągającej konsekwencji łamania zasad. Za to wpajającej poczucie bycia lepszym od innych. Takie dziecko nie miało możliwości nauczenia się radzenia sobie z dyskomfortem.

  2. Dziecko zależne

    Wychowywane w rodzinie nadopiekuńczej, w której było bez przerwy wyręczane. W rezultacie nie nauczyło się odpowiednich do wieku umiejętności radzenia sobie z zadaniami i nie zdobyło wiary we własne siły. Dorasta w poczuciu, że to otaczający je ludzie powinni o wszystko zadbać.

  3. Dziecko samotne, „opuszczone”

    Wychowywane w atmosferze miłości warunkowej, gdzie akceptacja, podziw i miłość zależą od jego osiągnięć. Nauczyło się, że jest wiecznie niedoskonałe, gorsze i niewarte uczuć, a do perfekcji zawsze czegoś będzie mu brakowało. Wierzy więc w to, że będzie kochane, tylko dążąc do wielkości.

    Mogą oczywiście występować różne kombinacje przedstawionych źródeł narcyzmu.

Czy w związku z historią wczesnych lat życia Twoje szczęście zostało raz na zawsze przekreślone?

Zdrowy narcyzm w dorosłości cechuje osobę, która poddana była mądremu i pełnemu miłości wychowaniu w stabilnym i zdrowym środowisku domu rodzinnego (szczęściarz), ale też osobę, u której nie było tak kolorowo. U wielu z nas wczesne lata przebiegały dosyć niespokojnie i burzliwie. Ale nic nie zostaje dane raz na zawsze. I w tym przypadku jest to akurat zbawienne. Zmieniamy się. Podlegamy nieustannym oddziaływaniom.

Od czego zaczyna się zmiana? Przelękniona, uzależniona od opinii otoczenia, szukająca wielkości narcystyczna osoba może stać się „zdrowa” dzięki terapii, poradom duchowym lub innym formom samopomocy. Być może na jej drodze stanęła jakaś ważna osoba – nauczyciel, mentor, przyjaciel lub partner. A może po prostu wydarzyło się coś ważnego, np. potencjalna lub faktyczna znacząca strata (gdy ukochana osoba grozi, że odejdzie), ograniczający i pogarszający się stan zdrowia, przejście na emeryturę, utrata pracy, ból samotności lub depresja. Ale również spokojny upływ czasu.

Zwykle narcyz nie zmienia się wtedy, gdy jeszcze nie doświadczył prawdziwego bólu albo gdy nie ma w zasięgu ręki niczego, na czym mógłby się oprzeć.

Kiedy myślę o swoim małym prywatnym narcyzmie :), to chyba jednak wyrastałam z niego, dostając dużo wsparcia od przypadkowych (początkowo neutralnych) osób. Resztę przyniosło życie, czyli wspomniany wyżej „spokojny upływ czasu”.

Innych, bardziej niż wsparcie, zmieniają doświadczenia. Dlatego, jeśli spotka Cię coś bardzo przykrego, to paradoksalnie stajesz przed szansą wejścia w nowy, inny sposób funkcjonowania.

Ależ to wszystko jest względne. To, że wali się świat, może Cię właśnie uratować ;)

rozbroić narcyza 3

Oswoić w sobie „dobrego” narcyza

Nie walczyć, a zaakceptować i użyć w dobrym celu

Zobacz jak to jest. Aby pisać blog albo tworzyć cokolwiek innego, co zostanie pokazane ludziom, trzeba mieć w sobie sporo z narcyza. Jeśli fantazjujesz o tym – masz go wystarczająco dużo. Ale w kolejnym kroku paradoksalnie tego samego narcyza musisz w sobie pokonać, żeby ową „twórczość” pokazać światu, narażając się na krytykę, która obecna jest zawsze (druga strona medalu).

Dookoła nas mnóstwo jest osób, które potrafiły rozbroić swój narcyzm i przekuć go w coś pożytecznego. Nie wyrzekły się go zupełnie. Nie walczyły z nim na siłę, ale przystosowały się inaczej. Lepiej. Jest to jakaś droga.

„Dobry” narcyz w mediach

Najłatwiej prześledzić to na przykładzie ludzi sławnych. Wśród nich mamy odrażających narcyzów i narcyzów dobrze przystosowanych. Dlaczego tych „dobrych” nazywamy nadal narcyzami? Bo pozostała im zręczność, odwaga i bezkompromisowość.

Wyrazisty przykład stanowią znane osoby, prowadzące talk show. W USA jest to na przykład Oprah Winfrey. Ikona mediów, która otwiera oczy na wiele spraw. Swoimi prowokacyjnymi wywiadami uświadamia więcej niż niejeden poprawny (nienarcystyczny) dziennikarz. Cięte, szczere do bólu, niełatwe konfrontacje. Jest w tym sens.

Na polskiej ziemi też by się paru zdrowych narcyzów znalazło :) Znasz, kojarzysz.

Jak to się robi?

Dzisiaj opisałam, jak zrozumieć narcyza. Następnym razem zajmę się sposobami radzenia sobie z narcyzami w naszym otoczeniu oraz rozbrajaniem narcyza w sobie. Konkretnie opiszę, jak przejść od narcyzmu nieprzystosowawczego do „zdrowego”.

Niecierpliwe osoby zapraszam do lektury „Rozbroić narcyza. Jak radzić sobie z osobą zapatrzoną w siebie” Wendy T. Behary, wydanej nakładem Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego. Znajdziecie w niej również szczegółowe odpowiedzi na pytania:

  • Jak rozpoznać osobowość narcystyczną, rodzaje narcyzmu i jego źródła?
  • Jak narcyz postrzega świat i innych ludzi?
  • Jak skutecznie sobie z taką osobą radzić?
  • Jak z nim dyskutować?
  • Jak wyznaczać granice w relacji z narcyzem, kiedy jego zachowanie staje się nie do przyjęcia?

Uwaga, KONKURS

Najbardziej zainteresowanych tematem zapraszam do udziału w konkursie, w którym wygrać można opisywaną książkę. A zadania konkursowe są dwa:

1. Udostępnij ten wpis – http://www.malinowa.tv/2013/11/wszyscy-jestesmy-narcyzami-konkurs.html – na swojej tablicy na Facebook’u.
2. Napisz poniżej (w komentarzu pod wpisem), w jakich (innych niż prowadzenie talk show albo pisanie bloga) zawodach czy zajęciach odnalazłby się narcyz? Jakie sytuacje wręcz wymagają „dobrych” narcystycznych cech? 

Konkurs trwa od 14.11.2013 do 21.11.2013 do godziny 23:59. Wygrywa jedna osoba. Wyniki zostaną podane w ciągu 5 dni od zakończenia konkursu na fanpage’u MalinowejTv. O tutaj. Jesteśmy w kontakcie. Powodzenia :)

Wyniki

Książkę „Rozbroić narcyza” otrzymuje Sabina Kapłon. 
Gratuluję i proszę o kontakt marzena@malinowa.tv ;)

Kończąc narcystyczne wątki. Powiem Wam, że nic tak nie pomaga jak akceptujący i pełen zrozumienia stosunek do zmian w swojej osobowości. Nikt z nas nie wybierał jej sobie, ani nikt jako dziecko w liście do Świętego Mikołaja o nią nie prosił. A jednak życie sprawiło, że jest jak jest.

Już sama chęć zmiany to sukces. A zmiana wcale nie polega na walce ze sobą. Raczej na próbie uwolnienia siebie z własnej pułapki i świadomym przekierowaniu tych samych cech i zachowań w inną, lepszą, bardziej adaptacyjną stronę. 

 


Podoba Ci się ten wpis?

Udostępnij go znajomym. A jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach, zapisz się do NEWSLETTERA.

 


Zenbox.pl
MalinowaTv na YouTube