PORADY ZWIĄZKOWE - POMOC PSYCHOLOGICZNA - ARTYKUŁY I FELIETONY NIE TYLKO O RELACJACH

5 sposobów na zniszczenie dobrze zapowiadającego się związku

Najgłupsze pomysły, na jakie wpadają kobiety będąc w związku (choć oczywiście mężczyznom też się to zdarza). I od razu zaznaczam, że wbrew ewentualnym pierwszym skojarzeniom, pomysły te wcale nie dotyczą wyłącznie małolat, wchodzących dopiero w świat relacji damsko-męskich. Wiem, Ty jesteś mądra i nigdy do głowy nie przyszedłby Ci żaden z nich.
Jak nie zniszczyć związku?

Oto pięć bezsensownych zachowań, które niszczą dobrze zapowiadający się związek:

  1. Sprawdzę, czy jest wierny. Będę pisała do niego jako osoba fikcyjna. Jeśli odpowie i nawiąże ze mną flirt, zyskam dowód na to, że jest zdolny do zdrady. Możesz wierzyć lub nie, ale znam taki przypadek. 
  2. Zinwigiluję go. Tak na wszelki wypadek. Lepiej być czujną i dmuchać na zimne. Poza tym ukochany nie ma przecież chyba nic do ukrycia. Sprawdzę więc jego telefon, skrzynkę mailową i kieszenie.
    Kto szuka, ten znajdzie. Jeden mały niewinny sygnał – esemes z wakacji od jakiejś Moniki (siostra cioteczna) – może być dla Ciebie największym dowodem zdrady. Najgorsze jest to, że bez wiedzy Bogu ducha winnego mężczyzny, związek zaczyna się psuć. Gdzie? W Twojej głowie.
  3. Poproszę o szczerość – a potem czepię się elemenciku. Szczegółu. Drobnostki jakiejś. Następnie zamęczę swojego mężczyznę podejrzeniami albo kontrolą. I zaduszę związek.
  4. Zapytam o poprzednie kobiety. Przy okazji dobrze zapamiętam sobie, jak bardzo był z nimi szczęśliwy. Abym codziennie rano budziła się z myślą, że jestem tylko następną.
  5. Przemilczę, gdy coś mi się w jego zachowaniu nie podoba. Odchodząc będę przynajmniej miała w głowie listę wszystkich jego wad, niedociągnięć i wyzwań, których się nie podjął, a których tak bardzo od niego oczekiwałam…

Kurtyna.

Samoświadomość i roztropne zachowanie

Roztropność. Bardzo lubię to słowo. Osoba roztropna umie się powstrzymać. Jeśli zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś niezwykle wrażliwa, długo trawisz informacje, które Cię niepokoją, analizujesz sytuacje z przeszłości, nie śpisz po nocach, bo męczą Cię obawy – opanuj się.

Jak sama widzisz, nie należysz do osób, które z lekkością i bez obaw wchodzą w związek i w nim trwają. A już na pewno nie do tych, które prawda wyzwoli. Prędzej dodatkowo obciąży. Wiedząc to, nie upieraj się, aby ją poznawać. Może niektórym kobietom szczegółowe poznawanie przeszłości partnera nie zaszkodzi, ale dla Ciebie powinno liczyć się wyłącznie „tu i teraz”. I niech Cię nie kusi porywać się na więcej. Niech Cię interesuje tylko to, co życie przynosi.

Jedyne, co musisz, to głęboko oddychać. Prawda, że wspaniale?

Oczywiście jestem zdania, że niektóre kobiety powinny zdjąć różowe okulary i przejrzeć wreszcie na oczy. Ale nie Ty. Nie Ty. Ty masz się wyluzować. Masz mieć mniej obaw i ostrożności, niż przeciętnej kobiecie się zaleca.

Zobacz, w jak bardzo komfortowej sytuacji jesteś. Inne dziewczyny powinny być optymalnie uważne. Tobie zalecam, nie przejmować się wcale.

Nie psuj czegoś, co jest dobre

Może to trochę kategoryczne, może wymagające od Ciebie pewnego rodzaju dyscypliny, ale to się nazywa samoświadomość i tzw. praca nad sobą. Jeśli ją masz, jeśli poznasz swój „problem”, przestaniesz utrudniać sobie życie. Nie masz pojęcia, jak wiele młodych kobiet przychodzi do mnie z problemem, który nie ma zewnętrznych, realnych przesłanek. Cały rozgrywa się w środku. A tam wszystko może wydawać się ważne i zagrażające. I to właśnie tam zaczyna się psuć dobra relacja.

Jeśli mogę coś zalecić to chyba przede wszystkim całkowite porzucenie kontroli. A jeśli już bardzo chcesz kontrolować, to tylko siebie w tym, aby nie kontrolować. Bardzo ważne jest darowanie sobie jakiegokolwiek nadzoru i przyzwolenie na „niech się dzieje”.

I jeszcze jeden oddech

Dziś bardziej niż kiedykolwiek pasuje tu malinowe „Żyj, nie drżyj”. A na końcu tych obaw, tak na wypadek, gdyby kiedyś naprawdę okazały się słuszne, jeszcze tylko jedna pocieszna myśl: Nie martw się na zapas. Jeżeli jakaś kobieta odbierze Ci mężczyznę, to nie ma większej zemsty niż pozwolić jej go sobie wziąć.

;)

 


Podoba Ci się ten wpis?

Udostępnij go znajomym. A jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach, zapisz się do NEWSLETTERA.

 


Zenbox.pl
MalinowaTv na YouTube