PORADY ZWIĄZKOWE - POMOC PSYCHOLOGICZNA - ARTYKUŁY I FELIETONY NIE TYLKO O RELACJACH

Powiedz to dobrym słowem

Nie do końca możemy wziąć odpowiedzialność za to, jak rozumiane są nasze słowa, ale zdecydowanie możemy w odpowiedzialny sposób je wypowiadać. Komunikacja w związku jest tego doskonałym przykładem, a z książki Iwony Majewskiej-Opiełki „Powiedz to dobrym słowem” dowiemy się, jak to zrobić.Powiedz to dobrym słowem

Długo zastanawiałam się, jaki temat z książki poruszyć, aby zachęcić do jej przeczytania. Jest ich przecież tak wiele: komunikacja, komunikacja z samym sobą, skuteczny język, język a poczucie własnej wartości itd. W każdym rozdziale fascynująca myśl, która budzi we mnie mnóstwo skojarzeń i odniesień do własnego życia – zarówno prywatnego, jak i zawodowego (tego drugiego w szczególności, zwłaszcza że jako psycholog zajmuję się relacjami, a relacje zwykle oznaczają komunikację).

Wreszcie zdecydowałam. Poruszę temat odpowiedzialności za słowo. Przyjrzę mu się dosyć wąsko, czyli w odniesieniu do pracy każdego z nas nad sobą i nad związkiem.

Powiedz to dobrym słowem

Na początek wyobraźmy sobie sytuację. Para przychodzi do psychologa. Oboje mają wspólny cel – naprawić związek, naprawić jakąś sferę związku. Wiedzą już, że wszelkie zachowania, nawet drobne gesty, miny i oczywiście słowa niosą ładunek emocjonalny (pozytywny lub negatywny). Zdają sobie także sprawę, że każde z nich zasila emocjonalne konto partnera, dokonując wpłat (zachowania niosące ładunek pozytywny). Natomiast wypłacanie środków (zachowania niosące ładunek negatywny) może doprowadzić do sytuacji skrajnej (debet), kiedy to coraz trudniej będzie odbudować dawną relację, a tym bardziej ją rozwinąć.

Wydawałoby się, że wszystko rozumieją. Tymczasem najpierw jedno z nich, a trzy minuty później zwykle już obydwoje, zaczynają na siebie krzyczeć, atakując się wzajemnie zarzutami. Pytam, dlaczego podnoszą głos albo (nie bójmy się tego określenia) wrzeszczą na siebie. Padają odpowiedzi. Ona: „Po prostu jestem szczera”. On: „Nie zamierzam ubierać niczego w ładne słówka, jestem bezpośredni”.

W dodatku zgodnie twierdzą, że nie zamierzają tłumić emocji. Sama przecież polecałam im tego nie robić, przestrzegając, że to nie sprzyja związkowi. I jak tu wytłumaczyć dobrym słowem, na czym polega „skuteczna komunikacja”? Przyjrzyjmy się najważniejszym według mnie zagadnieniom w tym temacie. Interpretuję je lub bezpośrednio cytuję, korzystając oczywiście z książki Iwony Majewskiej-Opiełki „Powiedz to dobrym słowem”.

1. Wewnętrzny głos, czyli co mówisz do siebie?

Martin Seligman wielokrotnie pyta w swoich pracach, czy uwierzysz pijakowi, który będzie mówił ci przykre rzeczy, twierdził, że coś ci się nie uda, że jesteś do niczego. Raczej nie. Kiedy jednak sami mówimy o sobie takie rzeczy, wtedy wierzymy. Dlatego uważaj, co mówisz, ponieważ wielokrotnie powtarzane nieprawdziwe sądy stają się samospełniającymi proroctwami. Słowa uruchamiają bowiem cały proces postrzegania rzeczywistości i szereg adekwatnych do tego zachowań. 

I. Majewska-Opiełka, 2015, s. 158

Niech wewnętrzny głos stanowi bazę i będzie dobrym początkiem każdej relacji (przede wszystkim tej pierwszej, najważniejszej – każdego z nas z samym sobą).

2. Skuteczna komunikacja

Skuteczność zakłada osiągnięcie zamierzonych celów, ale przy optymalnym nakładzie sił i kosztów, w zgodzie z wartościami moralnymi oraz przy uwzględnieniu dłuższej perspektywy czasowej. Znaczy to tyle, że należy komunikować się tak, aby żadna ze stron nie doznawała w czasie tego procesu niepotrzebnych strat, aby nie ranić ludzi, nie niszczyć ich, nie pozbawiać godności, a także myśleć o tym, co stanie się później ze słowami, które dziś mówimy, jakie konsekwencje mogą one powodować.

I. Majewska-Opiełka, 2015, s. 33

Czy przypływ „szczerości”, jakiego doświadczyła wspomniana wyżej para w gabinecie (ona szczera, on bezpośredni), i jakiego doświadcza na co dzień wiele innych par, jest budujący, wzmacniający, sprzyja związkowi? Czy można tu mówić o skutecznej komunikacji? Doświadczenia wskazują, że jest wręcz przeciwnie.

3. Intencje w komunikacji

Najlepiej jeśli są uświadomione, a czyny i słowa, będące ich efektem, zwiększają stan naszego konta emocjonalnego u drugiej osoby. Wiąże się z tym swego rodzaju uczciwość. W stosunku do tej osoby i do siebie samego. Uczciwość oznacza, że nie manipulujemy, ale mamy szczerą motywację i kierujemy się etyką charakteru.

Etyka charakteru polega na tym, że nie zachowujemy się tak, jakbyśmy byli kimś zainteresowani, tylko interesujemy się nim naprawdę; nie mówimy miłych słów po to, aby ten ktoś nas polubił i chciał robić z nami interesy, ale dlatego, że w ogóle mówimy ludziom miłe rzeczy. Zachowujemy się po przyjacielsku, jesteśmy przyjaciółmi, a nie zdobywamy przyjaciół.

I. Majewska-Opiełka, 2015, s. 43

Można by zapytać siebie: Chcę używać słów, które działają, czy naprawdę pragnę działać? Niektórzy wybierają drogę prób, tzn. czają się, wahają, niby gotowi na zmiany, a tak naprawdę z dużym oporem, aby dać z siebie w tym momencie wszystko. Nadal skupieni na rozliczaniu i „przyłapywaniu” partnera, zamiast na autentycznym pragnieniu poprawy wzajemnych relacji. Jeśli nastawienie nie jest czyste, uczciwe i szczere, to nawet najlepsze intencje i podejmowane pod ich wpływem działania, mogą okazać się samooszukiwaniem.

4. Proaktywna odpowiedzialność i proaktywność

Ogromne znaczenie przypisuję podejściu do siebie i świata opartemu na wyborze i przejmowaniu odpowiedzialności za słowa i czyny.

Niektórzy uważają, że kiedy się złoszczą – zwłaszcza w związku – mają prawo to okazywać. Gdy mówię o pozytywnym języku w takiej sytuacji, słyszę czasem: „To nieszczere. Nie można być miłym zawsze i dla każdego, nie można mówić tylko dobrych słów. Nie można z tym przesadzać… Nie można tłumić emocji”.

I. Majewska-Opiełka, 2015, s. 47

Dokładnie, z takimi samymi argumentami się spotykam! Jest coś na rzeczy. Jakby myliła nam się spontaniczność czy nawet wybuchowość ze szczerością, prawdomównością, autentycznością. Podobnie myli się niektórym brak hamulców czy nawet agresywne zachowanie z zaangażowaniem – „Trzasnął drzwiami, czyli zależy mu na mnie. Nie jestem mu obojętna”; „Jest zazdrosny, czyli kocha”.

Trzeba to bardzo jasno odróżniać. W przeciwnym razie pozostajemy w błędnym kole, z którego trudno jest się wydostać. Pozornie nic się nie zmienia, tylko nasze emocjonalne konta stale pomniejszają się o kolejne sumy. Czasami właśnie jedynie świadomość wpływania na stan konta jest w stanie zmotywować do samokontroli. Choć nawet owa samokontrola nie na długo się zda, jeśli nie będzie poprzedzona zrozumieniem, wglądem we własne potrzeby i głębsze przyczyny impulsywnych zachowań czy kłótni, do których dochodzi.
Powiedz to dobrym słowem

Zatem przeciwieństwem źle pojętej szczerości są: proaktywna odpowiedzialność i proaktywność.

Proaktywny język to język wpływu i wyboru. Osoby proaktywne również sposobem mówienia zaznaczają swoją sprawczość, wybór i odpowiedzialność zarówno za słowa, jak i za wszelkie zachowania. Przede wszystkim pewnych zachowań w ogóle w ich życiu nie ma: ludzie proaktywni się nie skarżą, nie użalają nad sobą, nie obwiniają innych, nie przenoszą na nich odpowiedzialności, nie plotkują i nie obmawiają.

I. Majewska-Opiełka, 2015, s. 329

Na dobry początek – zrozumieć siebie.

Moim zdaniem często to, co nazywa się szczerością (co na sercu, to na języku), jest przejawem niewłaściwego wykorzystania przerwy pomiędzy bodźcem (tym, co do nas dociera) a reakcją (tym, co mówimy), czyli braku proaktywności; jest też uleganiem przymusowi powiedzenia czegoś, mającym źródło w jakimś podświadomym „dlaczego”. Może to być nawet chęć zranienia kogoś, czy choćby zdeprecjonowania, ale najczęściej to nasze ego w taki sposób poprawia sobie samopoczucie: „jestem lepszy”, „wiem więcej”, „mam zdanie na ten temat”, „rządzę”. To uleganie temu, co w nas nieuświadamiane, uleganie podświadomości…

I. Majewska-Opiełka, 2015, s. 48

Co jest dla mnie ważniejsze – pojawiające się w danym momencie głosy ego czy jasno ustalone wartości, którymi się kieruję niezależnie od sytuacji?

Dla mnie słowo „szczerość” dotyczy intencji i uczciwości, nie ekshibicjonizmu emocjonalnego ani permanentnego przyzwolenia na uleganie fizjologii emocji. Nie ulegamy fizjologii, kiedy dotyczy to czynności biologicznych – nie folgujemy sobie w dowolnym miejscu i w dowolny sposób, dlatego zatem miałoby być inaczej w przypadku emocji? I czy mam być szczera (a nawet lojalna) w stosunku do życzeń ego i powodowanego nimi napięcia emocjonalnego, czy też w stosunku do swoich intencji, wartości, pryncypiów?

I. Majewska-Opiełka, 2015, s. 50

I to jest dobry start do działania, do rozmowy. Do „naprawiania” związku czy jakiejkolwiek innej relacji (przyjacielskiej, rodzinnej, zawodowej). Jak widać nie każda szczerość pomaga. Czasem kryją się za nią zupełnie inne intencje, a czasem po prostu bezsilność. Nieumiejętność panowania nad sobą, niewielka świadomość tego, co nami kieruje, a może brak umiejętności rozmawiania o swoich emocjach albo w ogóle mierzenia się z problemami, powoduje, że ukrywamy się za „bezpośredniością” i bezgraniczną „szczerością”.Iwona Majewska-Opiełka

Poruszając temat odpowiedzialności za słowa, wzbudziłam w sobie dużą potrzebę rozwinięcia wątku komunikacji w związku. To zagadnienie na dłuższy artykuł. Dziś tylko je zaznaczam. Sama nie mogę się nadziwić, jak bardzo słowo przenika każdą sferę życia.

Treści zawarte w książce „Powiedz to dobrym słowem” Iwony Majewskiej-Opiełki z pewnością dadzą do myślenia. Mnie dały. To, co kiedyś wydawało się wizją utopijną, idealistyczną, odbiegającą od codzienności, dziś staje się bardzo realne. Nie trzeba walić pięścią w stół, aby mieć siłę przebicia. Nie trzeba manipulować, aby osiągać. Nie trzeba stawiać wrogich granic, aby nie pozwolić sobie „wejść na głowę”. Nie trzeba ranić, aby pozostać szczerą osobą. Można dowiedzieć się, co nami kieruje, zrozumieć siebie i nauczyć się reagować proaktywnie.

Iwona Majewska-OpiełkaPodczas V Dni Siły w Warszawie otrzymałam od Pani Iwony dedykację. Dziękuję :)

Konkurs

Mam dla Was dwa egzemplarze tej książki do wygrania. A zadania konkursowe są następujące:

1. Udostępnij ten wpis – http://www.malinowa.tv/2015/11/powiedz-to-dobrym-slowem.html – na swojej tablicy na Facebooku jako publiczny (tak, aby był widoczny również dla mnie).

2. Wymień w komentarzu pod wpisem (poniżej na tej stronie lub pod postem na fanpage’u MalinowejTv) słowa, zwroty, które według Ciebie jednają ludzi, pomagają rozładować sytuację, wzmacniają, budują, dają nadzieję. A może przytoczysz anegdotkę w własnego życia, kiedy to słowa rozwiązały wszystko pozytywnie, rozmowa zdziałała cuda.

Konkurs trwa od 4.11.2015 do 10.11.2015 do godziny 23:59. Wygrywają dwie osoby.
Wyniki zostaną podane w ciągu 3 dni od zakończenia konkursu na fanpage’u MalinowejTv i na blogu pod tym artykułem.

Wyniki

Wszystkim bardzo dziękuję za komentarze! Tym razem książki otrzymują: Marta Szymura i Basia Gąbka. Gratuluję i proszę o kontakt marzena@malinowa.tv, aby podać dane do wysyłki – imię, nazwisko, adres i numer telefonu dla kuriera.

Przed nami kolejne konkursy z książkami. Serdecznie zapraszam!

 


Podoba Ci się ten wpis?

Udostępnij go znajomym. A jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach, zapisz się do NEWSLETTERA.

 


Zenbox.pl
MalinowaTv na YouTube