Côte d’Azur. Tu jest naprawdę pięknie! Dawniej kojarzyłam ten odcinek wybrzeża Morza Śródziemnego jako miejsce drogie i ekskluzywne. Tymczasem już pierwszy pobyt na Francuskiej Riwierze zmienił moje myślenie diametralnie. Wprawdzie najbardziej znane i modne kurorty nie należą do najtańszych, ale już kilka kilometrów za miastem sama natura, winnice, piękne wybrzeża, malownicze krajobrazy, swojskie klimaty i… przystępne ceny.

Moim zdaniem najekskluzywniejszym i najwygodniejszym sposobem spędzenia czasu na Lazurowym Wybrzeżu nie jest wcale pobyt w pięciogwiazdkowym hotelu. Dużo lepiej jest zatrzymać się w niewielkiej miejscowości w udostępnionym przez znajomego domu z basenikiem i winnicami w tle. Do szczęścia potrzebne jest jeszcze tylko własne lub wypożyczone auto. I w ten oto sposób można zwiedzić całe wybrzeże, wyruszając każdego dnia w inne miejsce i wracając zawsze do swojej malowniczej bazy.

Oczywiście jest to opcja dla szczęściarzy. Czyli dla mnie ;).
Pozostałym polecam wynająć jakieś naprawdę tanie miejsce noclegowe, a cały dzień spędzać w terenie. Można też przemieszczać się każdego dnia w nowe miejsce i nocować w różnych miastach. Choć przyznam, że sama wolę mieć jedną stałą bazę.
Dziś pokażę Lazurowe Wybrzeże od tej mało kurortowej strony. Dużo przyrody i bajecznych widoków – okolica miejsca zamieszkania oraz dwie wyspy. W kolejnych wpisach Kanion Verdon, Korsyka, ale też większe miasta takie jak Monaco czy Saint Tropez.

Spacer po najbliższej okolicy


W drodze :)

Île du Levant – wyspa na Morzu Śródziemnym
Długość 8 km, szerokość 2 km




Île de Porquerolles – kolejna wyspa w archipelagu Îles d’Hyères
Długość 7 km, szerokość 5 km

Zakochani czają się wszędzie ;)
Doskonały klimat do uprawy drzew oliwnych.
Dookoła słychać cykady.

A tak wygląda oliwka zanim trafi do słoika

Z góry prawdziwie lazurowe widoki



Nawet się nie zbliżam :)

Tyle na dziś, jeśli chodzi o Côte d’Azur.
Na pewno jest to dobre miejsce na wspólny wakacyjny wypad dla pary.
Jeszcze lepsze dla zgranej ekipy znajomych.
A mnie się marzy mieć gdzieś tam…
…nie żaden strasznie ekskluzywny, może być nawet ciasny, ale własny domek :)

Zapraszałabym ;)
















