Samotność jako ucieczka przed zobaczeniem siebie „w prawdzie”? Singlom dużo łatwiej jest zachować złudzenie na temat swojej doskonałości. Związek konfrontuje z tą częścią naszego charakteru, której zazwyczaj u siebie nie akceptujemy. 
Będąc w bliskiej relacji, narażamy się na szczerość partnera/partnerki, a co za tym idzie na wysłuchiwanie o swoich największych wadach. Wszystko zależy od tego, jak bardzo jesteśmy nieustępliwi i niezdolni do zmiany. Im mniej zdolni do kompromisu, tym większe poczucie, że nie jesteśmy stworzeni do życia w związku.
Wiem, to mało romantyczne. Chcesz być w satysfakcjonującym związku, musisz wiedzieć, co to kompromis.


Być może to, że czujesz się źle nie jest „winą” związku, tylko Twojego poczucia wartości i Twojego myślenia na swój temat. Najlepiej, jeśli w związek angażują się osoby, które przerobiły parę spraw na swój temat i są w miarę gotowe.
Łatwo powiedzieć…
PS A jak podoba Wam się „Zakochana Para”? Niby tacy różni, a jak do siebie pasują ;)
















